Dembitzer Music
Kontakt
Katalog
Muzyka
Teksty
Obrazy
Biogram
Strona główna
KIRKUT-KONCEPT
1986-1990




Kirkut-Koncept - 1986-1990 (Archive Series)
Dembitzer Music / Requiem Records 2014
CD1: 58:41
| CD2: 62:01
+ Booklet (68 stron)


| Booklet w wersji PDF (18,5 MB) |


| Promocyjny montaż w serwisie SoundCloud |


Długo oczekiwana, dwupłytowa, limitowana edycja kolekcjonerska przynosząca nagrania archiwalne Kirkutu-Konceptu i dwie dodatkowe ścieżki nagrane w ostatnich latach (120 minut muzyki!) oraz bogato ilustrowaną książkę z historią zespołu, napisaną przez jego założycieli. Wydawnictwo opublikowane we współpracy z Łukaszem Pawlakiem z Requiem Records. Pozycja obowiązkowa dla fanów polskiej muzyki niezależnej lat 1980.

Kirkut–Koncept to grupa muzyczna założona w 1985 roku przez Ireneusza Sochę i Arkadiusza Franczyka. Zespół był częścią ówczesnego niezależnego środowiska artystycznego Dębicy, znanego jako D.R.U.T. (Dębicka Rzesza Uprawiaczy Tfurczości) – nazwa pochodzi od wydawanego przez nich artzinu. Podczas sześciu lat istnienia grupy, zespół wydał 9 kaset, a mimo małej ilości koncertów, został zaliczony przez krytyków do najbardziej nowatorskich grup niezależnego rocka w Polsce lat 80.

Nazwa zespołu nawiązywała do cmentarza żydowskiego (kirkutu), mieszczącego się nieopodal domu Sochy. Miejsce to było dla niego punktem wyjścia do rozważań nad pracą, tożsamością, wiarą, kulturą, pamięcią i relacjami polsko–żydowskimi. Socha sformułował filozofię zespołu w duchu sztuki konceptualnej – odnosząc się do szczególnego rodzaju palimpsestu: przenikających się warstw kultur, czasów, stylistyk, języków i mód.

Socha i Franczyk zaczęli wspólnie tworzyć w epoce schyłkowego PRL-u, czyli w czasie izolacji geograficznej i kulturowej, ogólnej apatii, szarzyzny oraz rozpadu starych struktur społecznych. Nie mając wykształcenia muzycznego, uczyli się muzyki, słuchając nagrań emitowanych przez radio, zarejestrowanych na płytach oraz na taśmach. Fascynowało ich wszystko: słuchowiska radiowe, rock, jazz, muzyka klasyczna, ludowa, eksperymentalna i awangardowa. Utwory zespołu powstawały początkowo w efekcie grupowych improwizacji podczas prób – wszyscy członkowie zespołu byli zaangażowani w opracowanie swoich partii instrumentalnych. Jednak większość kompozycji skomponowali: Socha (który również napisał większość tekstów) i Franczyk.

Muzyka Kirkutu–Konceptu była zróżnicowana formalnie i stylistycznie: rockowa ekspresja i motoryka spotykały się z dadaistycznym kabaretem, balladowa liryka z brudem i hałasem, eksperyment z banałem i żart muzyczny z rytuałem – przechodząc od niby–piosenek i naiwnych melodii przez wieloczęściowe kompozycje instrumentalne, aż po grupowe improwizacje. Na koncertach zespół wykorzystywał wszystkie te formy. Najważniejsze programy koncertowe grupy to: „Piknik na kirkucie” (1987–1988) oraz „Kamień na kamieniu” (1988–1989). Ostatni koncert Kirkut–Koncept odbył się 16 maja 1989 w Lublinie. Przez kolejne dwa lata Socha próbował jeszcze zreorganizować zespół i nagrać nowy materiał, lecz na skutek braku zainteresowania ze strony publiczności i organizatorów oraz roszad personalnych – ostatecznie zawiesił działalność zespołu.

Kirkut–Koncept działał krótko, jednak był ważnym eksperymentem w polskiej muzyce rockowej. Choć zespół nie ma dotąd bezpośrednich naśladowców, to jednak warto zauważyć, że swoimi pomysłami „kirkuci” wyprzedzili swoje czasy, będąc – z zachowaniem wszelkich proporcji – prekursorami grania znanego dużo później np. z płyt z serii Radical Jewish Culture w USA czy nowej sceny żydowskiej skupionej wokół Raphaela Rogińskiego w Polsce. Te utwory mają wciąż wiele do powiedzenia.



RAPHAEL ROGIŃSKI:
"Pamiętam jeszcze ostatnie lata tej melancholii, która unosiła się w powietrzu, tej powojennej. Jeszcze byli ludzie którzy ją, niczym gorąca ziemia latem, wydobywali ze swych ciał. Byli też ludzie oszaleli z tęsknoty lub ci, którzy za dużo widzieli. No i grało się dla nich, choć nie przychodzili na koncerty raczej. Pamiętam też pustkę, którą trudno było zasiedlić. Placyki, bramy i okna z ludźmi, którzy za dużo przebywali z duchami i stawali się niewidzialni. Pamiętam też jeszcze szl
aki przez brzozowe zagajniki, bocznice torów z makami i powojem, no i chmury jakby za duże od łez tego przeoranego kraju. Mój czas rozliczenia z tą historią jeszcze nadejdzie, tymczasem mamy wielki dzień - przyjaciel wydał bardzo ważną płytę. Nagrywał ją, gdy jeszcze nie wszystko było jednoznaczne. Nie słyszałem nigdy na żywo jego zespołu, ale przyjaciel oprowadził mnie po mapie swojego Genesis w miasteczku Dębica wiele lat temu. On już grał w czasach, kiedy jeszcze studenci akademii muzycznych nie przebierali się dla kasy za żydowskich grajków, żeby zarobić na głupocie tłumu, kiedy na festiwalach żydowskich nie podawano smalcu w ramach kulinariów żydowskich, kiedy całe szczęście ludzie nie znali nazwy "klezmer"... On tworzył coś z kompletnej nicości w kompletnym oddaniu. Dziś możemy tego posłuchać i zobaczyć, jak pięknie i brzydko to wtedy było pokomplikowane, w czym się żyło, jak dziwny to był świat, że jeszcze istniały krainy niepodbite, że jeszcze byliśmy różni, a mieliśmy charakterystyczne brzmienie swoich wypowiedzi... Poznajcie zespół Kirkut-Koncept i jego historię."



| ZAMÓW |





Kirkut–Koncept was a music group formed by Ireneusz Socha (drums, vocals, lyrics and music) and Arkadiusz Franczyk (electric guitar, music) in 1985 as part of the informal art society known as The Crowd of Unskilled Art Performers of Dębica – referring to the title of the DRUT samizdat artzine they were editing and distributing in the underground circles. Apart from K–K, there were also two other music groups created in the milieu, that is art song unit Przestrzenie (Spaces) and group improvisation meets poetry Na Przykład (For Example).

K–K played a small number of gigs, released some cassettes and disbanded in 1991. They created and played live two full–time concert programs: “A Picnic in the Jewish Cemetery” (1987–1988) and “Stone upon Stone” (1988–1989). However, despite the limited exposure, K–K has been critically acclaimed ever since as one of the most innovative Polish groups of the Eighties.

The group’s name (literally, “Jewish Cemetery Concept”) refers to Socha’s place of residence back then – a block of flats built next to the demolished and defunct Jewish cemetery in Dębica. According to Socha’s idea, cultures were nothing but layers on layers as in a palimpsest – where images, sounds, times, styles and languages show through one another.

Socha and Franczyk met and began to play together in the old regime’s final days, when Poland still experienced geographic and cultural isolation, post–Solidarity apathy and hopelessness as well as decay of old social structures. Self–taughts, with no artistic background, they would learn music by listening to recordings on radio, LPs, cassettes and tapes. They found hörspiel, rock, jazz, classical, folk, experimental and avangarde musics equally irresistible and fascinating.

Initially, K–K composed their pieces in a process of group improvisation during rehearsals. All members of the group were involved and helped set arrangements and instrumentation, too. Over time tasks were clearly divided: Socha and Franczyk wrote and arranged all music and the former wrote lyrics. Nevertheless the whole group would work on arrangement and instrumentation and would propose their creative input.

K–K’s musical output was stylistically and formally varied. Rock drive and sonic assault would meet Dada Cabaret, lyrical ballads would be accompanied with sheer noise and absurd texts, improvisations and experiments were good neighbors with sound rituals but also with folk banalities and musical jokes. Naïve melodies, songs–but–not–songs, art rock suites, complex all–composed instrumental pieces – everything would go.

Kirkut–Koncept wrote an important chapter in the history of experimental rock. The band truly and clearly was ahead of its time and place. Note that K– K preceded not only Polish groups such as Shofar or Cukunft but the Radical Jewish Culture movement itself. Although K–K’s recordings are low tech, they well worth your attention. Musically, K–K still has a lot to say today.


The K-K's long-awaited two-CD special limited edition box comes with archive material and two bonus tracks recorded recently (120 minutes!). The box also includes a 68-page lavishly illustrated booklet with the group's history written by its founding members. The box has been prepared and released by Dembitzer Music and Requiem Records. A classic and a must-have for all fans of the Polish independent music of the Eighties.


| ORDER |